← Aktualności

23 września 1319

7. Złote biskupstwo (1301-1376)

7. Złote biskupstwo (1301-1376)

Z DZIEJÓW ARCHIDIECEZJI WROCŁAWSKIEJ

Ks. dr hab. Józef PATER

Po wybitnych pontyfikatach w XIII w., znaczonych jednak wieloma zmaganiami politycznymi o prawa dla instytucji kościelnych lub ich poszanowanie, nadszedł wreszcie czas na podsumowanie osiągnięć i zebranie owoców. Stało się to wszystko w XIV w., kiedy to biskupstwo wrocławskie zdobyło taką pozycję, jakiej nie miało żadne biskupstwo w innych dzielnicach podzielonej Polski. Wystarczy tylko wspomnieć, że jeszcze bp Wawrzyniec (+ 1232) był poddanym i całkowicie uzależnionym od swego pana-księcia, podczas gdy bp Henryk z Wierzbna (+ 1319) otwierający nową epokę, był już niezależnym biskupem-księciem, równym innym książętom śląskim, a księstwo nysko-otmuchowskie stało się na długie wieki suwerennym księstwem kościelnym. Co więcej, biskupom wrocławskim zaczęła coraz częściej przypadać rola polityczna, choć nie zawsze wiązała się ona z dobrem lokalnego Kościoła. I tak Henrykowi z Wierzbna przypadła w udziale rola opiekuna dzieci Henryka V po Bolku świdnickim oraz zarząd księstwem wrocławskim, zanim ich nie przejął Wacław czeski. Z kolei stanowisko polityczne biskupów Nankera (+ 1341) i Przecława z Pogorzeli (+ 1376) było miarodajne dla polityki polsko-czeskiej na Śląsku.<br>Polityka ta była niestety często sprzeczna z polską racją stanu, gdyż w wyniku fatalnego rozbicia dzielnicowego Polski, które w latach 1311/1312 doszło do zenitu, książęta śląscy coraz bardziej uzależniali się od korony czeskiej. Z końcem 1331 r. niemal wszyscy książęta dolnośląscy i opolscy byli już wasalami Czech. Ten stan odbił się także na życiu diecezjalnym, ponieważ wśród duchownych wszystkich stopni wyłoniły się trzy ugrupowania: propolskie, proczeskie i proniemieckie, które rywalizowały między sobą o wpływy i znaczenie. To siłą rzeczy wpływało na postawę duchowieństwa i rezultat pracy duszpasterskiej. Wielki wpływ na diecezję wrocławską wywarła również niewola awiniońska papieży i związana z nią schizma zachodnia.<br>Podobnie jak w wielu innych diecezjach, tak samo i tu upadł duch karności kościelnej, a herezje i sekty znalazły tu na jakiś czas podatny grunt rozwojowy. To właśnie na Śląsku doszło także do zatargu z kolatorami papieskimi o świętopietrze, nastąpiło rozluźnienie stosunków pomiędzy Wrocławiem i Gnieznem oraz miały miejsce długoletnie wakanse biskupie, podczas których rządy sprawowała faktycznie kapituła katedralna. Pod czeskim panowaniem nastąpiło osłabienie polityczne biskupstwa, które coraz bardziej spadało do roli zwyczajnej, takiej jaką miały inne diecezje. Jedynie przynależność metropolitalna do Gniezna, z której nie zrezygnował król Kazimierz Wielki, a w ślad za nim biskup i kapituła katedralna, dawała pewną niezależność.<br>Dzięki długotrwałemu pokojowi nastąpił natomiast rozkwit gospodarczy i kulturalny kraju, ktory i Kościołowi wyszedł na dobre. Tu jednak należy podkreślić szczególną rolę, jaką odegrali w tym czasie rządcy diecezji, a mianowicie Henryk z Wierzbna, Nanker i Przecław z Pogorzeli. Wprawdzie nie stanowili oni tak zwartego ciągu jak ich poprzednicy w XIII w., lecz każdy po swojemu reprezentujował niejako trzy pokolenia w XIV w., które umiało wykorzystać sprzyjającą sytuację rozwojową. Henryk z Wierzbna pochodził z magnackiego rodu śląskiego osiadłego koło Świdnicy i był krewnym lub powinowatym abpa Jakuba Świnki. Wraz z bratem Janem wchodził w skład kapituły katedralnej i za bpa Tomasza II uczestniczył w synodzie diecezjalnym w 1290 r. Wybrany biskupem w 1301 lub na początku 1302 r. pierwszą Mszę św. odprawił podczas zjazdu biskupów polskich we Wrocławiu. Uczestniczyli w niej abp Jakub Świnka - główny konsekrator Henryka i jego sufragan bp Paweł ze Skopoli, bp Gerward kujawski i Jan Lubuski.<br>Pasterzowanie bpa Henryka przypadło jenak na trudne lata pomiędzy dwoma koronacjami - Wacława czeskiego w 1300 i Władysława Łokietka w 1320. Wówczas pojawił się problem granic między Polską i Czechami oraz wpływów na Śląsku. Król czeski Wacław II widział w bpie Henryku swego sprzymierzeńca. I miał ku temu słuszne podstawy, gdyż to on właśnie w imieniu abpa mogunskiego a za zgodą gnieźnieńskiego koronował w Pradze 1303 r. żonę Wacława II Elżbietę Ryksę Przemysławównę. Wziął także w obronę bpa krakowskiego Muskatę w sporze z metropolitą gnieźnieńskim Jakubem Świnką. Do kapituły katedralnej wprowadził szereg osób orientacji proczeskiej lub proniemieckiej. Te fakty sprawiają, że historiografia niemiecka uważa w ogóle bpa Henryka za pierwszego Niemca na stolicy biskupiej we Wrocławiu.<br>Sprawiedliwie należy przyznać, że bp Henryk z Wierzbna był znakomitym i energicznym organizatorem pracy kościelnej. Dwukrotnie zwoływał synody diecezjalne w 1305 i 1316 r. Zadbał o usprawnienie zarządu diecezją i majątkiem kościelnym, o umocnienie dyscypliny wśród duchowieństwa i jego wykształcenie oraz o podniesienie poziomu życia religijnego wiernych. Dzięki niemu w 1307r. ustanowiono we Wrocławiu stałą sufraganię, na którą powołano wówczas na biskupa pomocniczego Pawła Bancza (1307-1323), cystersa z lubiąskiego klasztoru. Za jego rządów został sporządzony zbiór statutów synodów metropolitalnych. Dorobek zaś i diecezjalne tradycje liturgiczne zostały ujęte w najstarszej agendzie Kościoła wrocławskiego w tzw. Liber agendarum ecclesiae Wratislaviensis. Polecił sporządzić dokładny inwentarz własności biskupiej i wszystkich dochodów stołu biskupiego w tzw. Liber fundationis episcopatus wratislaviensis. Powołał również sąd inkwizycyjny, który wydał m.in. wyroki w 1315 r. przeciwko heretykom i wówczas zapłonęły także stosy w Świdnicy i w Nysie.<br>Za bpa Henryka były kontynuowane także prace przy wznoszeniu obecnej katedry wrocławskiej. Z niewyjaśnionych do dziś przyczyn został ekskomunikowany i powołany przed sąd papieski do Awionionu, gdzie przebywa cztery lata: 1310-1314. Stamtąd wrócił bardzo upokorzony, ale jeszcze bardziej zatroskany o sprawy diecezji. Zmarł 23 września 1319